Za kolizje powstające w ruchu komunikacyjnym kierowcy będą odpowiadać na zasadzie winy , a dodatkowo na zasadzie ryzyka. Odpowiedzialność na zasadzie ryzyka różni się znacznie od tej na zasadzie winy. Różnicą jest fakt, że szkody występujące w tym wypadku nie są zależne od osoby powodującej kraksę, ale od skutku. Pojazd mechaniczny nie musi poruszać się wyłącznie za przyzwoleniem kierowcy, niemniej jednak ma możliwość też być poruszany np za pośrednictwem sił przyrody. Ubezpieczenia obowiązkowe są szeroko rozumiane i tak też być musi. Auto nie musi być w stu procentach w ruchu (brak rozruchu silnika), aby się toczyć, a w następstwie spowodować straty. Tu przykładem może być następująca sytuacja. Motor stojący na parkingu zaczyna się poruszać z powodu awarii hamulca ręcznego. Później, w konsekwencji wali w inne parkujące obok. Jest uszkodzenie, jest przyczyna – tym teraz jest odpowiedzialność pasażera na warunkach skutku. Nieważne jest to, że nie uruchomiliśmy pojazdu mechanicznego, niemniej jednak sam skutek wyrządzenia przez nie szkody. To przed takimi rzeczami chronią nas również ubezpieczenia komunikacyjne.
Ubezpieczenia obowiązkowe, a mianowicie odpowiedzialność, przejeta przez Firmy ubezpieczeniowe na zasadzie ryzyka, ma miejsce, kiedy:
- wchodzimy albo wysiadamy z auta,
- wykonujemy zamówienie lub rozładunek samochodu,
- garażujemy lub jesteśmy w trakcie postoju.
Zanim jednak stratny odzyska kase z ubezpieczenia komunikacyjnego, musi zostać zbadana przyczyna jaka to spowodowała ruch pojazdu/szkodę. Tutaj możemy napotkać kilka problemów ponieważ trudno jest czasem zinterpretować winę/skutek wypadku. Takie rzeczy w większości wypadków ocenia już straż pożarna, czego nikomu nie życzę. Więcej informacji na stronie internetowej WWW.WP.PL
REKLAMA: wacker